• Wpisów: 100
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis: 9 lat temu, 11:24
  • Licznik odwiedzin: 8 143 / 3610 dni
 
schmiciu
 
schmittko: a teraz tu :) Bylem juz w tym miescie, ale dostepnosc internetu na Islandii jest dosyc losowa, wiec nie musialem sie bardzo zmuszac do zrobienia tych dodatkowych 20 km, by byc tu ponownie, skoro wiem ze w tym miejscu jest siec. Przez ostatnie 210 km nie mijalem praktycznie zadnej miejscowosci, dlatego wczoraj nie mialem skad napisac. Nic ciekawego sie nie wydarzylo, poza tym, ze spotkalem sympatyczna Niemke, ktora powiedziala "I´ve got really big respect for you" :) i zaoferowala cos do zjedzenia. Wczoraj faktycznie czulem, ze juz dzien za dlugo opieralem sie na weglowodanach, dlatego dzis zainwestowalem w lepsze jedzenie (patrz: pasza :) i troche tluszczu). Bochenek chleba kosztowal ostatnio 15 zl - to jest odpowiedz, jakby ktos pytal czemu nie jem porzadnie :P Przed paroma kilometrami znalazlem w trawie telefon Nokia N95, ale w dosyc kiepskim stanie :) Szansa na znalezienie jakiegos komisu czy czegos takiego przed Reykjavikiem jest bliska 0. Poza tym absolutnie mam juz dosyc inwestowania w jakikolwiek sprzet na tej wyspie :) Mam nadzieje ze nie bedziecie sie o mnie martwic, bo ja juz jakos zdolalem sie pogodzic z brakiem telefonu - najgorsze jest przyzwyczajenie. Schowalem go zeby o nim nie myslec. Do konca coraz blizej. Kilometry wg planu. Do wczoraj 3356. Pogoda w dalszym ciagu piekna, ogolnie wszystko super poza tym brakiem telefonu. Dziekuje za maile! Udalo mi sie je w ekpresowym tempie przeczytac :) Musze konczyc - internet tu wyjatkowo drogi - pa![65.151,-21.770]

Nie możesz dodać komentarza.