• Wpisów: 100
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis: 9 lat temu, 11:24
  • Licznik odwiedzin: 8 143 / 3610 dni
 
schmiciu
 
schmittko: Melduje sie z Olafsvik. Akurat dzis taki szczesliwy internetowy dzien, ale nic nie zapowiada, ze jutro bedzie podobnie. Dzis mam za soba narazie 70km, wiec do konca imprezy jeszcze jakies 35 - zobaczy sie gdzie to wypadnie. O dzisiejszym dniu nie mam nic ciekawego do napisania, wiec skoro bylo juz o kobietach, ktore sa "piekne jak okret pod pelnymi zaglami, jak konie w galopie, jak niebo nad nami", to teraz o reszcie :) Na okretach sie raczej nie znam, ale w Vopnafjordur dowiedzialem sie czego sie zyczy marynarzom - "stope wody pod kilem". Kil to najnizsza czesc statku, a stopa to ok. 30 cm, czyli ogolnie zyczy sie, zeby pod statkiem byla choc odrobina wody :) Teraz o koniach - wszystkie 90 tys. koni na Islandii to ta sama rasa. Wiele razy spotkalem sie z okresleniem "kuc islandzki", ale dopiero tutaj dowiedzialem sie, ze to nie sa zadne kuce. Tak wiec nie mowimy "pony", bo kon moze poczuc sie urazony, a jego wlasciciel jeszcze bardziej. Kon, zeby byl koniem, musi miec jakis tam ustalony wzrost. Konie islandzkie sa nizsze, ale mimo tego sa zaliczane do koni - jako wyjatek. Byc moze dlatego, ze naprawde daleko im do ulozonych, cyrkowych kucykow - tutejsze konie sa pol-dzikie, podobno wiele z nich jest nieokielznanych i nie nadaja sie do jazdy dla nowicjuszy. Z tego co widzialem, wiele z tych koni nie pozwala sobie trzymac glowy prosto na lejcach, tylko zarzucaja nia na lewo i prawo - prosto jedynie jada :) Koniki to bardzo sympatyczne i towarzyskie zwierzeta - tym sie roznia od owiec. Owce na sam widok rowerzysty strzelaja bobkami i dostaja takiego przyspieszenia w racicach, ze tylko kurz po nich zostaje, natomiast koniki mnie lubia i czesto przybiegaja z drugiego konca pola, by zblizyc sie do drogi i z zaciekawieniem patrzec jak jade. Nieraz dolaczaja sie i postanawiaja biec obok mnie, tak jakby pomyslaly: "w sumie to nie mamy nic do roboty, moze pobiegamy z kolesiem?". A jesli chodzi o "niebo nad nami", to nie zawsze jest ono piekne - dzisiaj nie bardzo. Sprawa bardzo zmienna. Na koniec chcialbym pozdrowic: Anie W. i Marte J., Dagmare i Przemka, Artura, oraz caly Rybnik ;) Do przeczytania za >=2 dni![64.89559,-23.7082]

Nie możesz dodać komentarza.